Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Neptun. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Neptun. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 września 2014

Od Neptuna cd. Luna

Dziś wstałem bardzo wcześnie.Luna i szczeniaki jeszcze spały.Pobiegłem upolować coś na śniadanie.Upolowałem trzy duże jelenie.Wróciłem do naszej jaskini.Luna już nie spała.Uśmiechnąłem się do niej:
-Cześć, Luna!Upolowałem coś na śniadanie.-powiedziałem i położyłem jelenie.
(Luna?)

czwartek, 18 września 2014

Od Neptuna cd.Luna

Zastanowiłem się przez chwilę.
-Może tak jest.-odpowiedziałem uśmiechając się.
-No nie wiem.-powiedziała.
-Nie cieszyłabyś się?-zapytałem uśmiechnięty.
-Cieszyłabym.-odpowiedziała.
Potem Lunę znowu zabolał brzuch.Może naprawdę jest w ciąży?Luna uśmiechnęła się.
(Luna?)

Od Neptuna do Luny

Nadszedł dzień naszego ślubu.Byłem bardzo szczęśliwy.Rano spotkaliśmy się na polanie.Zebrały się tam wszystkie psy ze sfory.Gdy już wszyscy byli i nastała cisza zapytałem:
-Luno, czy zostaniesz moją partnerką do końca życia?-zapytałem patrząc na nią.
-Tak-odpowiedziała uśmiechając się.
Po chwili Rain powiedział:
-A więc od dziś jesteście parą, a Neptun jako partner Luny zostaje Samcem Alfa.Wszystkiego najlepszego!
(Luna?)

środa, 17 września 2014

Od Neptuna cd. Luna

Byłem taki szczęśliwy.W końcu moje marzenie się spełniło!
-Oczywiście, Luna moja jedyna.-powiedziałem i uśmiechnąłem się.
Odwzajemniła uśmiech.
-Może już wracajmy?-zapytałem.
-Tak, dobry pomysł.-odpowiedziała i ruszyliśmy.
Byłem taki szczęśliwy jak nigdy.
Na następny dzień, gdy Luna jeszcze spała pobiegłem coś upolować na śniadanie.Gdy wróciłem z dwoma jeleniami Luna już nie spała.
-Cześć, Luna.-powiedziałem uśmiechnięty i podałem jej jelenia.
(Luna?)

Od Neptuna cd. Luna

Szybko wstałem choć łapa strasznie bolała.Podeszłem do niej kulejąc.
-Nigdy na to nie pozwole!-powedziałem głośno.
Luna zamknęła oczy.Wtedy zacząłem płakać.Łza spadła na Lunę.Zobaczyłem, że jej ciło znów jest psem.Spojrzałem z nadzieją na nią.Otworzyła oczy.
-Neptun...-wyszeptała i uśmiechnęła się.
-Luna!-krzyknąłem ucieszony i przytuliłem ją.-Już wszystko dobrze.
Luna uśmiechnęła się ponownie.Musiałem ją zapytać.Czułem, że ona jest tą jedyną.
-Luna, czy zostaniesz moją partnerka?
Spojrzałem na nią.
(Luna?)

wtorek, 16 września 2014

Od Neptuna cd.Luna

Jak ona pięknie śpiewa.
-Luna to było cudowne.-powiedziałem i usiadłem obok niej.
-Dziękuje.-powiedziała i uśmiechnęła się.
Potem siedzieliśmy jeszcze długo i rozmawialiśmy.Nagle usłyszałem wycie wilka.Spojrzałem w stronę lasu.Zaczęło wyłaniać się z niego pełno wilków.Otoczyły nas.Dwa zaczęły kroczyć w stronę Luny.
-Zostawcie ją!Weźcie mnie!!-krzyknąłem.
Kilka wilków wybuchnęło śmiechem.Skoczyłem na nie.Luna też skoczyła na jednego i ugryzła w łapę.Jeden uderzył mnie mocno w łapę.Inne pouciekały do lasu.Czułem, że łapa krwawi.Luna podeszła do mnie i obejrzała lapę.
(Luna?)

Od Neptuna cd. Luna

-Naprawdę?
-Tak.-odpowiedziała.
-Ja też taki byłem.-powiedziałem i spuściłem łeb.
Wedziałem, że tylko Lunie mogę to powiedzieć.Tylko do niej miałem największe zaufanie.
-Gdy byłem w hodowli zawsze przez moje rodzeństwo byłem odtrącany.Nie lubili mnie.Po trzech latach uciekłem.Błąkałem się po ulicach.Potem złapali mnie hycle.Trafiłem do schroniska.Udało mi się uciec.Trafiłem tutaj do lasu.Spotkałem Ciebie.-powiedziałem.
Czekałem co Luna powie.
(Luna?)

poniedziałek, 15 września 2014

Od Neptuna cd. Luna

Byłem taki szczęśliwy.Jednak Luna coś do mnie czuje.Rozumiałem ją.Przytuliłem ją i powiedziałem:
-Rozumiem Ciebie, Luna.-powiedziałem uśmiechnięty.
-Dziękuje.-odpowiedziała.
-Nie masz za co.-odpowiedziałem.
Siedzieliśmy jeszcze bardzo długo przy jeziorze.Potem pożegnaliśmy się i wróciliśmy do swoich jaskiń.Byłem cały czas szczęśliwy.Na następny dzień pobiegłem do Luny.
-Cześć, Neptun!-powiedziała uśmiechnięta.
-Cześć, Luna!Gdzie dziś idziemy?-zapytałem ucieszony.
(Luna?)

Od Neptuna cd.Luna

-Potem Ci powiem, zgoda?-zapytałem uśmiechając się.
-Zgoda.-odpowiedziała uśmiechnięta.
Wskoczyliśmy do wody.Cały czas myślałem czy zapytać o to Lunę.Była dla mnie najważniejszą suczką w życiu.I taka miła.Postanowiłem jej to powiedzieć.Pływaliśmy cały dzień.Pod wieczór wyszliśmy z wody i wysuszyliśmy się.Położyłem się nad brzegiem, a Luna obok mnie.Po chwili zapytała:
-To co chciałeś mi powiedzieć?
-Luna, bo...ja...się w Tobie zakochałem.-powiedziałem.-Ja...nie umiałem Ci tego wcześniej powiedzieć.Wiem, że może ty nie czujesz tego co ja, ale chciałem żebyś to wiedziała.-powiedziałem i uśmiechnąłem się.
(Luna?)

Od Neptuna cd. Luna

-Witaj, Luna.-powiedziałem uśmiechnięty.-Już nic.-odpowiedziałem.
-Aha.Idziemy?-zapytała.
-Tak, jasne.
Luna prowadziła.Szedłem obok niej.Całyczas myślałem czy ją o to zapytać.Zrozumiałem, że Luna jest dla mnie najważniejsza.Ale...czy ona to samo czuje do mnie?Cały czas o tym myślałem.Miała takie dobre serce.Nagle Luna powiedziała:
-Jesteśmy.
-A co to za miejsce?-zapytałem.
(Luna?)

Od Neptuna cd.Luna

Spojrzałem na Lunę.
-Oczywiście, że tak Luna.Zawsze będę Ciebie lubił.Ważne, że masz dobre serce.-powiedziałem i uśmiechnąłem się.
Odwzajemniła uśmiech.Bardzo polubiłem Lunę.Podobała mi się, ale nie wiedziałem jak jej to powiedzieć.Spojrzałem znowu na wodospad.Gdy zaczęło się ściemniać z drzew wyleciały świetliki.Zaczęły latać koło nas.Po chwili zapytałem Lunę:
-Gdzie jutro idziemy?
Byłem bardzo ciekawy gdzie Luna mnie zabierze.Wszystkie miejsca które mi pokazywała był piękne.
(Luna?)

Od Neptuna cd.Luna

Rozejrzałem się wokoło.Było tu cudownie.Trawa taka miękka.Luna miała rację, jest to wyjątkowe miejsce.
-Tu jest wspaniale.-powiedziałem patrząc na ten piękny wodospad.
Najszybciej jak potrafiłem wskoczyłem do wody.Luna uśmiechnięta zaraz za mną wskoczyła.Zanurkowałem.Pod wodą pływało pełno ryb.Luna też zanurkowała.Chciałem jej coś powiedzieć, ale zapomniałem, że jestem pod wodą i zamiast słów polecały tylko bąbelki.Luna zaczęła się śmiać i też poleciały bąbelki.Pływaliśmy bardzo długo.Potem wyszliśmy osuszyć się.Położyłem się na trawie.Miałem jedno marzenie:Aby ta chwila trwała wiecznie.Zapytałem Lunę:
-Popatrzymy razem na zachód słońca?
(Luna?)

niedziela, 14 września 2014

Od Neptuna cd.Luna

-Pięknie rysujesz.-powiedziałem przyglądając się mojemu portretowi.
-Dziękuje.-powiedziała i spojrzała na mnie.
Miała piękne, brązowe oczy.Po chwili powiedziałem:
-Masz piękne oczy Luna.-uśmiechnąłem się.
-Ty też.-odpowiedziała.
-A teraz mam jeszcze jedną niespodziankę.-powiedziałem i podbiegłem do najbliższej lampy.Wziąłem kamyk i rzuciłem nim w lampę.Zaświeciła się.Zrobiłem tak z pozostałymi.Teraz jezioro było całe oświetlone.Zerwałem kwiaty i podałem je Lunie.
-Prosze.To tylko taki dodatek.-dodałem-A gdzie jutro idziemy?-zapytałem zaciekawiony.
(Luna?)

Od Neptuna cd. Luna

Otworzyłem szeroko oczy.
-Luna, tu jest cudownie.-powiedziałem rozglądając się.-Pięknie.
Luna pięknie wszystko udekorowała.Było tu cudownie.Po chwili powiedziałem:
-Spotkamy się tutaj o siedemnastej zgoda?
-Jasne.-powiedziała uśmiechnięta.
Pobiegła do swojej jaskini.Ja zacząłem włączać niektóre stare lampy, które były wokoło jeziora.Potem upolowałem kilka jeleni.Przed siedemnastą Luna przyszła nad jezoro.Wtedy przywitałem ją i wskazałem miejce żeby usiadła.Podsunąłem jej jelenie.Usiadłem obok niej.Po chwili zapytałem:
-I jak?Podoba Ci się?Gdy zrobi się ciemno zapalimy lampy.-dodałem.
Czekałem co Luna odpowie.
(Luna?)

Od Neptuna cd. Luna

-Bardzo chętnie.-odpowiedziałem.
Luna uśmiechnęła się.Zawsze gdy byłem z Luną czułem się szczęśliwy.Szczęśliwszy niż z kimś innym.Ale jak jej to powiedzieć?Spojrzałem na ten piękny las.Był cudowny.Na następny dzień Luna zabrała mnie nad wodospad.Było tam świetnie.Pływaliśmy i nurkowaliśmy długo.Potem zapytałem
-Luna?
-Tak?-zapytała uśmiechnięta.
-No...ee...-zacząłem się jąkać, ale po chwili zapytałem:
-Czy dałabyś się namówić na wspólną kolację?-zapytałem.
(Luna?)

Od Neptuna cd.Luna

Byłem bardzo ciekawy co Luna chce mi pokazać.Prawie całą noc rozmyslałem o Lunie i o tym miejscu.Na następny dzień Luna już czekała na mnie.
-Cześć.-przywitała się z uśmiechem.
-Witaj, Luna!-powiedziałem uśmiechnięty.
-Idziemy?-zapytała.
-Tak, oczywiście.
Szliśmy trochę długo, ale w końcu dotarliśmy.
(Luna?)

Od Neptuna cd.Luna

Było tu niesamowicie pięknie.Woda taka czysta.
-Tutaj jest pięknie.-powiedziałem i zanurkowałem.
-Mi też się podoba.-powiedziała i zrobiła to samo.
Pływaliśmy i nurkowaliśmy cały dzień.Luna okazała się świetną suczką.Pod koniec dnia niepewnie zapytałem:
-Idziemy popatrzeć na zachód słońca?
-Jasne.-odpowedziała z uśmiechem.
Siedzieliśmy przy jeziorze oglądając zachód.Było pięknie.Po chwili ciszy powiedziałem:
-Dziękuje, Luna za ten miło spędzony z Tobą dzień.
(Luna?)

Od Neptuna cd. Luna

-O, cześć Luna.-powiedziałem z uśmiechem.
Odwzajemniła uśmiech.Chciałem ją o coś zapytać:
-Luna?
-Tak?
-Czy...no...ee...bo..-zacząłem się jąkać.
Luna zaśmiała się.
-Mów śmiało.-powiedziała.
-Czy miałabyś ochotę na spacer?-powedziałem jednym tchem.
Nie wiedziałem czy Luna chce iść na spacer.Czekałem na odpowiedź.
(Luna?)

sobota, 13 września 2014

Od Neptuna do Luny:

Dotarłem do Houston Dog.Było tu bardzo ładnie.Jeszcze nikogo nie poznałem.
Poszedłem pobiegać po lesie.Potem byłem przy wodospadzie.
Myślałem, czy kiedyś kogoś tu poznam?Ruszyłem w stronę jeziora.Zauważyłem tam naszą Alfę.Lunę.Podszedłem się przywitać.
-Witaj!Jestem Neptun.Ty zapewne jesteś Luna, prawda?
(Luna?)