Byłem bardzo ciekawy co Luna chce mi pokazać.Prawie całą noc rozmyslałem
o Lunie i o tym miejscu.Na następny dzień Luna już czekała na mnie.
-Cześć.-przywitała się z uśmiechem.
-Witaj, Luna!-powiedziałem uśmiechnięty.
-Idziemy?-zapytała.
-Tak, oczywiście.
Szliśmy trochę długo, ale w końcu dotarliśmy.
(Luna?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz