Spojrzałem na Lunę.
-Oczywiście, że tak Luna.Zawsze będę Ciebie lubił.Ważne, że masz dobre serce.-powiedziałem i uśmiechnąłem się.
Odwzajemniła uśmiech.Bardzo polubiłem Lunę.Podobała mi się, ale nie wiedziałem jak jej to powiedzieć.Spojrzałem znowu na wodospad.Gdy zaczęło się ściemniać z drzew wyleciały świetliki.Zaczęły latać koło nas.Po chwili zapytałem Lunę:
-Gdzie jutro idziemy?
Byłem bardzo ciekawy gdzie Luna mnie zabierze.Wszystkie miejsca które mi pokazywała był piękne.
(Luna?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz