Uśmiechnęłam się szeroko.
Przyjęłam kwiaty od Raina i odpowiedziałam:
-Rain, ja tak!!
Wtedy liznęłam go w pyszczek.
Jeszcze chwilę leżąc patrzyliśmy na gwiazdy.
Po upływie kilku dni chciałam o coś zapytać.
-Rain, chciałbyś mieć szczeniaki?
<Rain?>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cristal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cristal. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 4 grudnia 2014
piątek, 28 listopada 2014
Od Cristal cd. Wild Dean.
-Wild,zawsze możesz na mnie polegać.-Powiedziałam.
Przybliżyłam się do niego i próbowałam się dowiedzieć o
co chodzi.
Wild nic, nie powiedział wymknął się mówiąc "mam ważną
sprawę"
Wieczorem go zobaczyłam.
Podeszłam do niego i powiedziałam:
-Co jest?
<Wild?>
Przybliżyłam się do niego i próbowałam się dowiedzieć o
co chodzi.
Wild nic, nie powiedział wymknął się mówiąc "mam ważną
sprawę"
Wieczorem go zobaczyłam.
Podeszłam do niego i powiedziałam:
-Co jest?
<Wild?>
Od Cristal cd. Rain
Uśmiechnęłam się.
To wszystko było takie "podejrzane".
Uśmiech nie znikał mi z pyszczka, lekko się zaśmiałam.
-Rain, ja też Cię kocham-Powiedziałam i przytuliłam się do niego.
Zachód słońca naprawdę był niezwykły.
Jednym słowem było po prostu romantycznie.
<Rain?>
To wszystko było takie "podejrzane".
Uśmiech nie znikał mi z pyszczka, lekko się zaśmiałam.
-Rain, ja też Cię kocham-Powiedziałam i przytuliłam się do niego.
Zachód słońca naprawdę był niezwykły.
Jednym słowem było po prostu romantycznie.
<Rain?>
sobota, 15 listopada 2014
Od Cristal cd. Rain
-Jak tam chcesz.-Powiedziałam.
-Mi też to obojętne.-Odpowiedział Silver.
Więc zrobiliśmy co było w planie.
-Ty idź tam.-Wskazałam Silverowi.
-Ok-Odpowiedział.
Nagle pies zatrzymał się.
-Na pewno mam iść, nic ci się nie stanie?-Zapytał.
-Nie, i idź szybko.-Odpowiedziałam.
-Mi też to obojętne.-Odpowiedział Silver.
Więc zrobiliśmy co było w planie.
-Ty idź tam.-Wskazałam Silverowi.
-Ok-Odpowiedział.
Nagle pies zatrzymał się.
-Na pewno mam iść, nic ci się nie stanie?-Zapytał.
-Nie, i idź szybko.-Odpowiedziałam.
Silver pobiegł.
Po kilku godzinach dostrzegłam w lesie
przestraszoną Cleo.
-Ciociu.-Krzyknęła uradowana.
-Cleo.-Przytuliłam ją.-Gdzie jest Night i Lucas?
-U wujka Deomna.-Odpowiedziała.
-Gdzie on jest?-Zapytałam.
-Tak wskazała Cleo.
-Cleo, uciekaj.-Powiedziałam.
Cleo posłuchała mnie ja ja podeszłam do Demona.
-No proszę.-Odpowiedział.
Zanim coś zrobiłam Demon rzucił się na mnie.
-Uciekajcie!-Powiedziałam.
Demon gonił mnie.
Nikt mnie nie słyszał wszyscy byli daleko
ode mnie.
<Rain?>b
Od Cristal cd. Wichura
Zaśmiałam się.
-Widzę że lubisz wodę.-Powiedziałam.
Suczka przytknęła głową.
Najwyraźniej jej się tu podobało.
-Oki, wychodź, idziemy dalej.-Powiedziałam.
-Ok-Odpowiedziałam.
Później poszłyśmy dalej.
-Podoba Ci się tu?-Spytałam po kilku minutach.
<Wichura?>
-Widzę że lubisz wodę.-Powiedziałam.
Suczka przytknęła głową.
Najwyraźniej jej się tu podobało.
-Oki, wychodź, idziemy dalej.-Powiedziałam.
-Ok-Odpowiedziałam.
Później poszłyśmy dalej.
-Podoba Ci się tu?-Spytałam po kilku minutach.
<Wichura?>
Od Cristal cd. Wichura
Przyglądałam się wyścigowi.
Miałam ochotę pobiegać z nimi.
-Mogę się dołączyć?-Zapytałam.
-Em, no jasne.-Odpowiedziała.
Uśmiechnęłam się.
Zawsze uwielbiałam biegać.
Zaczęliśmy gonitwę.
Byłam w swoim żywiole.
Po wyścigu zapytałam:
-Oprowadzić Cię po terenach?
<Wichura?>
Miałam ochotę pobiegać z nimi.
-Mogę się dołączyć?-Zapytałam.
-Em, no jasne.-Odpowiedziała.
Uśmiechnęłam się.
Zawsze uwielbiałam biegać.
Zaczęliśmy gonitwę.
Byłam w swoim żywiole.
Po wyścigu zapytałam:
-Oprowadzić Cię po terenach?
<Wichura?>
Od Cristal cd. Rain
Nie miałam siły iść.
Padałam z zmęczenia.
-Wszystko ok?-Zapytał Mirror.
-Tak,wszystko ok.-Odpowiedziałam i zemdlałam ze zmęczenia.
Mirror wziął mnie na grzbiet o pobiegł przed siebie.
Po kilku godzinach obudziłam się na miękkim kocu.
Nade mną stał pies rasy saluki.
Padałam z zmęczenia.
-Wszystko ok?-Zapytał Mirror.
-Tak,wszystko ok.-Odpowiedziałam i zemdlałam ze zmęczenia.
Mirror wziął mnie na grzbiet o pobiegł przed siebie.
Po kilku godzinach obudziłam się na miękkim kocu.
Nade mną stał pies rasy saluki.
-Witaj.-Powiedział.
-Ee, cześć.-Odpowiedziałam nieśmiało.
-Jestem królem tutejszej krainy to mój zamek.-Wskazał mi wielkie zamczysko.
-Piękny.-Odpowiedziałam.
Później chwilę rozmawialiśmy.
-Może zastałabyś na kilka dni.-Zaproponował pies.
-A i jestem Silver a ty?-Zapytał.
-Cristal, i muszę wrócić do Houston,przyszłam tu szukać szczeniąt-Powiedziałam.
Później o wszystkim mu opowiedziałam.
-Mogę jechać z tobą?-Zapytał.
-Jasne, a podróżujesz pieszo czy chcesz ze mną
jechać na grzbiecie Mirrora?-Zapytałam.
-Mam swą klacz.-Oznajmił.
Później zjawiła się piękna siwa klacz.
Wyruszyliśmy.
Mirror najwyraźniej polubił White Lady.
Po całym dniu podróży byliśmy na miejscu.
Zobaczyłam Raina.
<Rain?>
Od Cristal cd. Wichura
-Em, przepraszam.-Odpowiedziałam.
Suczka spojrzałam na mnie.
-No dobrze, nic się nie stało.-Powiedziała.
Uśmiechnęłam się.
-Jestem Cristal, a ty?-Zapytałam.
-Wichura-odpowiedziała.
-Chciałabyś dołączyć do naszej sfory?-Zapytałam.
<Wichura?>
Suczka spojrzałam na mnie.
-No dobrze, nic się nie stało.-Powiedziała.
Uśmiechnęłam się.
-Jestem Cristal, a ty?-Zapytałam.
-Wichura-odpowiedziała.
-Chciałabyś dołączyć do naszej sfory?-Zapytałam.
<Wichura?>
Od Cristal cd. Astrid.
Zdenerwowałam się.
Gdzie ona mogła być?!
Westchnęłam troszkę nerwowo.
-Wiem, gdzie ona może być.-Powiedziałam.-Demon.
Astrid spojrzałam na mnie z lekkim strachem.
-Iść z tobą?-Zapytała.
-Nie musisz, nawet nie powinnaś.-Powiedziałam i pobiegłam.
-Przede mną stanął Wild.
-Jesteś pewna, że chcesz iść?-Zapytał.
-Tak jestem, i muszę się spieszyć.-Powiedziałam nerwowo.
Nie oglądałam się za siebie, tylko pobiegłam.
Minęło kilka minut.
Stał tam Demon, i przestraszona Snowflake.
Gdzie ona mogła być?!
Westchnęłam troszkę nerwowo.
-Wiem, gdzie ona może być.-Powiedziałam.-Demon.
Astrid spojrzałam na mnie z lekkim strachem.
-Iść z tobą?-Zapytała.
-Nie musisz, nawet nie powinnaś.-Powiedziałam i pobiegłam.
-Przede mną stanął Wild.
-Jesteś pewna, że chcesz iść?-Zapytał.
-Tak jestem, i muszę się spieszyć.-Powiedziałam nerwowo.
Nie oglądałam się za siebie, tylko pobiegłam.
Minęło kilka minut.
Stał tam Demon, i przestraszona Snowflake.
-Kogo ja tu widzę,-Zaśmiał się.
Warknęłam.
-Masz ją zostawić!!-Krzyknęłam.
Nagle zaczęła się walka.
-Snow, uciekaj!-Krzyknęła.
Nie chciała uciec ale musiała.
Zobaczyła nas Astrid,
<Astrid ?>
poniedziałek, 3 listopada 2014
Od Cristal do Rain.
Wszyscy patrzyli z drwiną na Demona.
Przechodziłam a on na mnie patrzył.
-Czekaj.-Powiedział.
-Czy to coś ważnego?-Zapytałam.
-Dla ciebie na pewno.-Odpowiedział.
-No to mów, na co czekasz?
-Masz, to mapa. Tam w pewnym miejscu są szczeniaki.
Kiedyś było tam ciało Luny i Neptuna, ale z resztą wiesz...-Zrobił rozśmieszoną minę.
-Dzięki za mapę.-Powiedziałam i poszłam dalej.
-Mirro.-Wołałam mojego towarzysza.
-Wyruszamy w jakieś miejsce?-Zapytał.
-Tak, później ci o wszystkim opowiem.-Odpowiedziałam.
Nie mówiłam nikomu o wyprawie
Przeszliśmy jakieś 102 km.
-Jesteśmy.-Powiedziałam.
Przechodziłam a on na mnie patrzył.
-Czekaj.-Powiedział.
-Czy to coś ważnego?-Zapytałam.
-Dla ciebie na pewno.-Odpowiedział.
-No to mów, na co czekasz?
-Masz, to mapa. Tam w pewnym miejscu są szczeniaki.
Kiedyś było tam ciało Luny i Neptuna, ale z resztą wiesz...-Zrobił rozśmieszoną minę.
-Dzięki za mapę.-Powiedziałam i poszłam dalej.
-Mirro.-Wołałam mojego towarzysza.
-Wyruszamy w jakieś miejsce?-Zapytał.
-Tak, później ci o wszystkim opowiem.-Odpowiedziałam.
Nie mówiłam nikomu o wyprawie
Przeszliśmy jakieś 102 km.
-Jesteśmy.-Powiedziałam.
-To dosyć długa droga.-Powiedział Mirror.
<Rain?>
niedziela, 2 listopada 2014
Od Cristal do Rain
-No jasne.-Odpowiedziałam.
Szczerze bardzo lubiłam Raina.
Był to mój przyjaciel.
Ale nadal nie mogłam zapomnieć o Lunie.
Lekki ciepły wietrzyk wiał przyjemnie.
Było tak pięknie, ale nadal mi czegoś brakowało.
Westchnęłam tak cicho że nie słyszałam siebie samej.
Do końca tunelu brakowało tylko kilka kroków.
Nagle gwałtownie się zatrzymałam.
Stał tam jakiś pies,wyglądał on bardzo znajomo.
Był rasy Doberman.
-To ty!-Wystawiłam kły.
Pies tylko złośliwie się uśmiechnął.
Pamiętasz?-Rzucił na trawę fioletową i brązową obroże.
Zaśmiał się.
-Jeszcze rzucił czerwoną obrożę z diamencikami czerwone szelki i gryzaka.
-Ja.. jak ty mogłeś to zrobić?!-Krzyknęłam a w moich oczach pojawiły się łzy.
Fioletowa obroża należała do Luny, brązowa do Neptuna.
Na szyj miał jeszcze czarną należącą do Avengera dawnego ukochanego Luny.
Pies uśmiechnął się szeroko.
Pozostałe obroże były szczeniaków ta z diamencikami była Lucasa a szelki należały do Cleo
gryzak z pewnością należał do Nighta.
-Szczeniaki jeszcze żyją ale nie zdołasz ją uratować.-Powiedział.
-Zobaczysz to ty zginiesz!-Krzyknęłam.
-Czas na Ciebie.-Powiedział.
-Nie! Błagam.-Krzyknęłam przestraszona.
-To musiało kiedyś nastąpić.-Powiedział pies.
<Rain?>
Szczerze bardzo lubiłam Raina.
Był to mój przyjaciel.
Ale nadal nie mogłam zapomnieć o Lunie.
Lekki ciepły wietrzyk wiał przyjemnie.
Było tak pięknie, ale nadal mi czegoś brakowało.
Westchnęłam tak cicho że nie słyszałam siebie samej.
Do końca tunelu brakowało tylko kilka kroków.
Nagle gwałtownie się zatrzymałam.
Stał tam jakiś pies,wyglądał on bardzo znajomo.
Był rasy Doberman.
-To ty!-Wystawiłam kły.
Pies tylko złośliwie się uśmiechnął.
Pamiętasz?-Rzucił na trawę fioletową i brązową obroże.
Zaśmiał się.
-Jeszcze rzucił czerwoną obrożę z diamencikami czerwone szelki i gryzaka.
-Ja.. jak ty mogłeś to zrobić?!-Krzyknęłam a w moich oczach pojawiły się łzy.
Fioletowa obroża należała do Luny, brązowa do Neptuna.
Na szyj miał jeszcze czarną należącą do Avengera dawnego ukochanego Luny.
Pies uśmiechnął się szeroko.
Pozostałe obroże były szczeniaków ta z diamencikami była Lucasa a szelki należały do Cleo
gryzak z pewnością należał do Nighta.
-Szczeniaki jeszcze żyją ale nie zdołasz ją uratować.-Powiedział.
-Zobaczysz to ty zginiesz!-Krzyknęłam.
-Czas na Ciebie.-Powiedział.
-Nie! Błagam.-Krzyknęłam przestraszona.
-To musiało kiedyś nastąpić.-Powiedział pies.
<Rain?>
Od Cristal do Jokera
-Witaj. Jestem Cristal. A ty?-Powiedziałam.
-Joker.-Odpowiedział.
Znałam trochę Jokera.
Był tu nowy.
-Może zapoznać Cię z terenami?-Zapytałam.
<Joker?>
-Joker.-Odpowiedział.
Znałam trochę Jokera.
Był tu nowy.
-Może zapoznać Cię z terenami?-Zapytałam.
<Joker?>
sobota, 18 października 2014
Od Cristal
Moje życie nie było już takie jak kiedyś.
Od śmierci Luny wszystko się zmieniło.
Byłam alfą.
Ale najbardziej dołowała mnie tęsknota za nią.
Była to moja najlepsza przyjaciółka na wieki.
Było mi bez niej źle.
Opiekowałam się jej szczeniakami.
Snowflake miała zostać alfą bo mojej śmierci.
Gdy tak myślałam ktoś do mnie podszedł.
<Ktoś?>
Od śmierci Luny wszystko się zmieniło.
Byłam alfą.
Ale najbardziej dołowała mnie tęsknota za nią.
Była to moja najlepsza przyjaciółka na wieki.
Było mi bez niej źle.
Opiekowałam się jej szczeniakami.
Snowflake miała zostać alfą bo mojej śmierci.
Gdy tak myślałam ktoś do mnie podszedł.
<Ktoś?>
Od Cristal do Bianki
Zobaczyłam że Bianka rozmawia z jakimś psem.
Podbiegłam do niej.
-Cześć.-Powiedziałam trochę nieśmiało.
Gdy Bianka usłyszała mój głos od razu podniosła głowę.
-Cześć.-Odpowiedziała.
Pies popatrzył na mnie dziwnym wzrokiem.
-O czym gadacie?-Zapytałam.
Pies nagle uciekł.
-Kto to był?-Zapytałam Biankę z lekkim strachem.
<Bianka?>
Podbiegłam do niej.
-Cześć.-Powiedziałam trochę nieśmiało.
Gdy Bianka usłyszała mój głos od razu podniosła głowę.
-Cześć.-Odpowiedziała.
Pies popatrzył na mnie dziwnym wzrokiem.
-O czym gadacie?-Zapytałam.
Pies nagle uciekł.
-Kto to był?-Zapytałam Biankę z lekkim strachem.
<Bianka?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)








