Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bianka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bianka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 października 2014

Od Bianki

  Byłam w lesie, było popołudnie, jednak nie pamiętałam jak wstawałam wydało mi się to dziwne ale dałam sobie z tym spokój.
 Rozejrzałam się, zobaczyłam tylko drzwi, za nimi jednak dalsza część lasu.
 Otworzyłam je i ujrzałam wielką przepaść, a nad nią most, dalej rozciągała się mgła, nie wiedziałam co robić więc stanęłam łapą na most by sprawdzić czy się nie zawali, po chwili stanęłam cała i zaczęłam iść, nagle most nie zawalił, a ja zaczęłam spadać w dół, leciałam przez zielone chmury, na końcu tuż przed ziemią zatrzymałam się, do o koła mnie znajdowały się szkielety, gdy znów spojrzałam w dół ujrzałam...
 Nagle się obudziłam, to był sen.
 Poszłam nad jezioro i opłukałam sobie twarz.
 -Coś się stało?-zapytał nagle ktoś za mną, rozpoznałam męski głos.
 Stałam nad jeziorem, nagle skoczyłam na obok stojące drzewo i rzuciłam się na psa.
 -Czego chcesz-zawarczałam.
 -Spokojnie, widzę że coś się stało-mówił pies.
 -A co cię to obchodzi-spytałam.
 -Nic, po prostu się martwię.
 Zeszłam z niego, i usiadłam, pies wstał.
 -No to co?-zapytał.
 -Jak się nazywasz?-powiedziałam pytająco-wtedy ci powiem co się stało.
 -Nazywam się...

 <Ktoś odpisze?>

niedziela, 28 września 2014

Od Bianki cd. Rain' a

 A ty-zapytał lisek
 -Ja jestem Bianka-odpowiedziałam.
 -Pomożecie mi-zapytał lisek.
 -A co mamy zrobić-odpowiedziałam pytaniem.
 -Za mną-zawołało zwierzę.
 Lisek zaprowadził nas do drzewa w którym był przy ziemi wielka dziupla.
Wyciągnął z niej 2 małe pumy.
-Ojejku, z kąt one tu...-mówiłam
-Jacyś ludzie tu przyprowadziły je w worku, nie mam co z nimi zrobić, ja to zawszę coś sobie przemycę, ale one piją mleko, weźmiecie je?-zawołał lisek.
 -Ja jedną przygarnę ale nie wiem co z drugą-powiedziałam.
 -Trzeba je nakarmić-krzyknął Rain.
-Mam pomysł-uśmiechnęłam się.
 Wzięliśmy pumy, lisek poszedł z nami, a gdzie poszliśmy, do krówek by pumy mogły się najeść.
 Gdy one jadły, my rozmawialiśmy co zrobić...

<Rain / co zrobimy?>

piątek, 26 września 2014

Od Binaki cd Rain'a

 Spojrzałam na niego "Z pod byka" myślał że jestem tylko dobra w pysku gdyby wiedział że byłam kiedyś w wojsku... ale nie ważne głodna jestem więc udam miłą i z nim zjem (myślałam).
 -No dobra-powiedziałam.
 -Nie bądź taka naburmuszona, nie każdy umie polować-zawołał.
 -Zamknij się przytulasiu.
 -Ojejku, suczka się wkurzyła bo nie umie polować.
Obok nas był śpiewał słowik, koło drzewa na którym siedział było mrowisko, na tym też drzewie był ul, a 2 wiewiórki łupały blisko orzechy.
 -Zakład że sprawię by ten ptak odleciał, ale nie robiąc MU nic.
 -Ok, co zrobi przegrany?
 -Pocałuje mrowisko.
 -Zgoda.
 Ja wzięłam z jelenia nie dużą kostkę rzuciłam w mrowisko, mrówki wystraszone zaczęły wspinać się na  drzewo, dotarły do wiewiórek i popchnęły orzecha, który potoczył się po gałęzi, przez przypadek wiewióry które goniły orzecha przez przypadek szturchnęły ul, z którego troszeczkę miodu ochlapało ptaszka, pszczoły wyleciały z ulu i rzuciły się na ptaszka, wtedy on odleciał.
 -Dobra jesteś-krzyknął pies bo się zdziwił.
 -A i ja umiem polować, teraz całuj ul.
 -A czy mogę pocałować coś innego.
 -Nooo... dobra.
 Wtedy pies pocałował...

<Rain / kogo pocałowałeś?>

Od Bianki

 Wstałam wcześnie rano, byłam głodna więc wybrałam się na łąkę obfitości.
 Zauważyłam tam smakowitą sarnę, a obok niej Jelenia, kątem oka dostrzegłam za nimi innego psa, samca.
 Zaczaiłam się i rzuciłam, drugi pies zrobił to samo i w tym samym czasie.
 zaczęliśmy gonić Jelenia, sarna uciekła w spokoju.
 Zerkałam czasem na drugiego psa, a on na mnie.
 Wbiegliśmy do lasu, doganialiśmy zwierzę, odbiłam się od drzewa i wyprzedziłam psa, znajdując się równocześnie koło jelenia, on też coś zrobił i był w takiej sytuacji jak ja.
 Oboje rzuciliśmy się na jelenia, który się nagle zatrzymał, spowodowało to że ja i drugi pies się zderzyliśmy.
 Jeleń uciekł, a ja i samiec wstaliśmy.
 To wszystko przez ciebie-zawołaliśmy w tym samym czasie.

 <Jakiś pies>