Spojrzałam na niego "Z pod byka" myślał że jestem tylko dobra w pysku gdyby wiedział że byłam kiedyś w wojsku... ale nie ważne głodna jestem więc udam miłą i z nim zjem (myślałam).
-No dobra-powiedziałam.
-Nie bądź taka naburmuszona, nie każdy umie polować-zawołał.
-Zamknij się przytulasiu.
-Ojejku, suczka się wkurzyła bo nie umie polować.
Obok nas był śpiewał słowik, koło drzewa na którym siedział było mrowisko, na tym też drzewie był ul, a 2 wiewiórki łupały blisko orzechy.
-Zakład że sprawię by ten ptak odleciał, ale nie robiąc MU nic.
-Ok, co zrobi przegrany?
-Pocałuje mrowisko.
-Zgoda.
Ja wzięłam z jelenia nie dużą kostkę rzuciłam w mrowisko, mrówki wystraszone zaczęły wspinać się na drzewo, dotarły do wiewiórek i popchnęły orzecha, który potoczył się po gałęzi, przez przypadek wiewióry które goniły orzecha przez przypadek szturchnęły ul, z którego troszeczkę miodu ochlapało ptaszka, pszczoły wyleciały z ulu i rzuciły się na ptaszka, wtedy on odleciał.
-Dobra jesteś-krzyknął pies bo się zdziwił.
-A i ja umiem polować, teraz całuj ul.
-A czy mogę pocałować coś innego.
-Nooo... dobra.
Wtedy pies pocałował...
<Rain / kogo pocałowałeś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz