-O nic-powiedziałem szybko.-O nic , naprawdę.
-Czyli jak mówi się do Astrid złotko to nic? - zapytał.
-O Jezu....
-Powiesz o co chodzi? - naciskał na mnie Rain.
Chwile nikt nic nie mówił. Była kompletna cisza. Ustawiałem co mam powiedzieć w głowie.
-Tylko jej tego nie powiesz? - zapytałem.
-Nie powiem , nie powiem.
-Zakochałem się w niej...
-Zakochałeś?-zapytał się.
-Czy się jasno wyrażam czy nie?-zapytałem.- Zakochałem , zakochałem. Pewnie nieszczęśliwie.
-Czemu?-zapytał- Ona jest wolna , no co prawda ma jeszcze trochę złamane serce , ale tylko trochę. Zabajeruj nią. Daj jej kwiaty , ale udaj trochę niedostępnego. Ona się w Tobie zakocha i gra gitara.
-Myślisz?-zapytałem
<Rain? >
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ares. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ares. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 14 października 2014
Od Aresa cd. Astrid
-Ym...Przepraszam cię jak wiesz...-powiedziałem zakłopotany.
-Nie nic się nie stało.-odpowiedziała.
-A jak Twoja łapa?
-W miarę dobrze. Już nie boli. Ale blizna zostanie...
-Może nie-powiedziałem.
-Jaka pewność?-zapytała.
-No powiedzmy 79%
I zamilkliśmy. Szliśmy obok siebie i milczeliśmy. To było takie cudne. To nie była drętwa cisza , wcale nie niezręczna! To była magiczna cisza.
-Niebo o tej porze jest piękne-powiedziałem-Czyż nie?
-Masz rację....Jest takie niesamowite!
-Jest jeszcze piękniejsze jak się idzie z taką piękną suczką-powiedziałem.
<Astrid?>
-Nie nic się nie stało.-odpowiedziała.
-A jak Twoja łapa?
-W miarę dobrze. Już nie boli. Ale blizna zostanie...
-Może nie-powiedziałem.
-Jaka pewność?-zapytała.
-No powiedzmy 79%
I zamilkliśmy. Szliśmy obok siebie i milczeliśmy. To było takie cudne. To nie była drętwa cisza , wcale nie niezręczna! To była magiczna cisza.
-Niebo o tej porze jest piękne-powiedziałem-Czyż nie?
-Masz rację....Jest takie niesamowite!
-Jest jeszcze piękniejsze jak się idzie z taką piękną suczką-powiedziałem.
<Astrid?>
poniedziałek, 13 października 2014
Od Aresa
Co ta suczka miała w głowie? Zabić się z nieszczęśliwej miłości ? Nie rozumiem jak Rain mógł ją odtrącić. No po prostu nie rozumiem!
-Jak się czujesz?-zapytałem z troską.
-Co ty się tak przejmujesz mną? - zapytała z ironią w głosie.- Nie potrzebuję litości!
Zmierzyła mnie wzrokiem.
-To nie jest litość złociutka - powiedziałem z przekąsem - Jestem medykiem , muszę dbać o moich pacjentów.
-Nie nazywaj mnie złociutka!!!-warknęła
-Spokojnie. Pośpij sobie. Przyniosę ci coś do jedzenia. Wróciłem po 15 minutach. Wild złapał dla mnie zająca. Dałem Astrid , a ona szybko zjadła. Powiem , niezła suczka!
-Co się tak na mnie lampisz? - zapytała.
-Nie...Tak tylko myślę o...
<Astrid?>
-Jak się czujesz?-zapytałem z troską.
-Co ty się tak przejmujesz mną? - zapytała z ironią w głosie.- Nie potrzebuję litości!
Zmierzyła mnie wzrokiem.
-To nie jest litość złociutka - powiedziałem z przekąsem - Jestem medykiem , muszę dbać o moich pacjentów.
-Nie nazywaj mnie złociutka!!!-warknęła
-Spokojnie. Pośpij sobie. Przyniosę ci coś do jedzenia. Wróciłem po 15 minutach. Wild złapał dla mnie zająca. Dałem Astrid , a ona szybko zjadła. Powiem , niezła suczka!
-Co się tak na mnie lampisz? - zapytała.
-Nie...Tak tylko myślę o...
<Astrid?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)