Szybko opatrzyłam łapę Neptuna.
-Już. -Wszystko jest w porządku.
Nagle upadłam nie mogłam wstać.
Zobaczyłam zadrapania na moich wystających żebrach.
I czarną krew.
-Czarna krew pół demono-anioło psa.
-Neptun czy ja ...Umieram. -powiedziałam z moich resztek sił.
<Neptun?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz