-Może do doliny maków?
-Zazwyczaj są tu tylko śluby i imprezy ale nikt nam nie zabroni tu chodzić. -Powiedziałam.
Uśmiechnęłam się do Neptuna.
Chodziliśmy po różnych miejscach.
-Już jesteśmy. -Powiedziałam.
-I wiesz dziękuję Ci że mnie zauważyłeś bo zawsze byłam wypchnięta na szary koniec.
<Neptun?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz