Ty! Jabłka! Jest!
- Dzięki
Powiedziałam z uśmiechem i podbiegłam do jabłoni. Zwinnie, za pomocą łap i ogona, wspiełam się na drzewo i zawisłam na nim, do góry nogami, chwytając jabłko
- Moje ulubione jedzenie
Powiedziałam
- Ulubione z któregoś miejsca
Dodałam szepte i zaczęłam wcinać jabłko. Było takie czerwone, mięsiste i soczyste... Pycha! Wisiało mi to, że dowiedzą się, że jestem oposem. Nie obchodzio mnie to... Jeśli mają chodź odrobinę szacunku, nie będa się wtrącać w moje życia, jak i czyny
- Chcesz jabłko?
Zapytałam odwracając się w stronę suczki, ale nadal wisząc na drzewie
<Astrid?>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sam. Pokaż wszystkie posty
środa, 10 grudnia 2014
niedziela, 7 grudnia 2014
Od Sam
Pierwszy dzień w sforze. Ciekawe czy mnie zaakceptują. Ciągle alfa się trzyma, ze ona jest jakimś psem i ja też. Nie! Ja jestem oposem. Tak było, tak jest i tak będzie... Jeśli ktoś zaprzeczy, to będzie lizał ziemię...
Obudziłam się właśnie. Zeszłam z drzewa, na którym spałam - JAK OPOS - i ruszyłam dalej. Zaburczało mi w brzuchu. Co by tu zjeść? Hm... od zawsze lubiłam jabłka. Wiem, dziwne, bo oposy takich rzeczy nie jedzą. Mama mi mówiła, że jestem przerośniętym oposem nowego rodzaju... Ciekawe... Wracając do głodu...
Zaczęłam szukać jabłoni. Nie znalazłam jej. Zamiast znaleźć drzewo, ktoś mnie znalazł
<Ktoś?>
Obudziłam się właśnie. Zeszłam z drzewa, na którym spałam - JAK OPOS - i ruszyłam dalej. Zaburczało mi w brzuchu. Co by tu zjeść? Hm... od zawsze lubiłam jabłka. Wiem, dziwne, bo oposy takich rzeczy nie jedzą. Mama mi mówiła, że jestem przerośniętym oposem nowego rodzaju... Ciekawe... Wracając do głodu...
Zaczęłam szukać jabłoni. Nie znalazłam jej. Zamiast znaleźć drzewo, ktoś mnie znalazł
<Ktoś?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)