Obudziłem się wcześnie. Zjadłem obfite śniadanie i wyszedłem z groty. Od razu pobiegłem na poligon. W końcu te miernoty trzeba kontrolować, nie? Usiadłem na jednej z wyższych ławek. Zobaczyłem Rain'a pokonującego tor przeszkód. Nie zdawał sobie sprawy z mojej obecności. To zabawne, nieprawdaż? Ktoś robi wszystko, nie wiedząc, że jest bacznie obserwowany...
- Nieźle! - przyznałem ziewając
Odwrócił się gwałtownie. Spojrzał na mnie ze zdziwieniem.
-Ty tu... byłeś cały czas!? - krzyknął
Zaśmiałem się, okazując całą moją przebiegłość.
- A jakże!
<Rain?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz