Po nieprzespanej nocy poszedłem do jaskini Delt. Moja wybranka smacznie spała. Położyłem różę i pomyślałem jakby to było... Jej widok wprost... mnie rozbrajał. Postanowiłem rozejrzeć się po jej grocie. Kiedy oglądałem 'sufit' uderzyłem o coś i.... brzdęk!
Astrid zerwała się i odwróciła w moją stronę. Chwilę kojarzyła kim ja jestem.
-Skyler? -zapytała
Po chwili zobaczyła różę....
<Astrid?;3>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz