sobota, 4 października 2014

Od Astrid cd. Rain'a

 - I to aż za dobrze - odpowiedziałam.
 Kto to był? Ah... Wredna tajemnica ale nie chcę żeby się powtórzyła. Nie chcę! Skoczyłam na psa i nieźle go urządziłam.
 -Jeszcze wrócę , w niedalekiej przyszłości!
 -Ty naprawdę prosisz się o śmierć! - powiedziałam.
 -Wiesz co? - zaczął - Zginiesz tak jak oni!;
 Pies z bólu zawył i oddalił się w obawie o następny atak. Chwilę staliśmy.
 - Kto to był Astrid?
 Spuściłam smutno pysk.
 - Ktoś kto zadał mi najwięcej bólu...
 Rain zastanowił się chwilę.
 Musiałam to wydusić z siebie.
 -On zabił mi rodziców! Ja to widziałam , kazał mi milczeć.- powiedziałam-Ale Astrid to Astrid , w końcu powiedziałam komu co należy i teraz ścigają psa. On mnie chce zabić...
-ZABIĆ???
 Rain był mną taki zatroskany. Pomimo tego bólu i tak czułam się wspaniale.
 -Dziękuję , że spędzasz ze mną czas-wyszeptałam.

 < Rain? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz