sobota, 4 października 2014

Quest #1 Astrid

 Był deszczowy , ponury dzień. Siedziałam w grocie i prawie spałam. Miałam dziś dużo roboty.
 -Ah...-westchnęłam.
 I już drzemałam kiedy...
 - Pomocy!
 Otworzyłam szybko oczy i ujrzałam psa. Był to właściwie spory kundelek , biszkoptowy i  miał cudne piwne oczka.
 -Jak mam ci pomóc? - zapytałam.
 - Axel! On jest...A co ja ci będę mówił! Chodź szybko!
 Było to troszkę niebezpieczne bo on mógł mieć wrogie zamiary , ale co!
 Pobiegliśmy na jakąś polankę a potem do ich groty. Leżał tam pies z hm... a tak! Z pułapką na łapkach i piszczał.
 - Ona ci pomoże Axel!-powiedział ten pies który po mnie przyszedł.
 Podeszłam do psa i obejrzałam go z każdej strony.
 - Dobra , uważaj bo zdejmuję!
 Gdy zdjęłam ową pułapkę Axel ślicznie mi podziękował.
 - Proszę - dał mi trochę mięsa.- Jedz sobie
 Zjadłam i uznałam , że czas wrócić.Było już naprawdę ciemno!
 -Odprowadzisz mnie? - zapytałam psa.
 - Z chęcią!
 Odprowadził mnie do groty i życzył miłych snów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz