piątek, 19 września 2014

Quest #1 Alissa

Leżałam w grocie i rozmyślałam...... Nagle podbiegł do mnie jakiś doberman (czekoladowy)
 -Choć musisz pomóc.
 -Dobra idę.-Powiedziałam.
 Minęliśmy różne miejsca. Ale chodziło o jego partnerkę tonącą w ruchomych piaskach. Staraliśmy się ją wyciągnąć ale się nie udawało.Ale po 2 godzinach się udało. Zdziwiłam się że po takim czasie nie utoneła. Myślałam że to tyle..... Ale nagle suczka powiedziała:
 -Ała , boli.
 -To dlatego ruchome piaski mają czerwony kolor , a właściwie plame.-Pomyślałam.
 Suczka miała rozciętą łapę, ranę na boku, rozcięcie przy oku. Zrobiłam jej opatrunki.
 -Jestem Szilla.-Powiedziała suczka.
 -A ja Markiz.-Powiedział pies.
 -Ja jestem Alissa-Przedstawiłam się.
 -Alissa dzięki za opatrunki.-Powiedziała Szilla.
 -Tylko....
 -Co?-Zapytała.
 -Możesz nie widzieć na to oko.
 -Alissa ja na to oko nie widzę od urodzenia.
 -Aaa.... Moje rodzeństwo też urodziło się z różnymi wadami.
 -A mogę się zapytać jakimi?
 -Miałam 7 rodzeństwa, ja byłam 8. 3 z nas miała wady. Jedna moja siostra nie miała 1 łapki, brat nie miał wcale oka.... A drugi brat nie słyszał.
 -Zdarza się.
 -Szilla, Markiz ja już muszę iść, pa!
 -Pa! Dzięki za pomoc,-Powiedzieli.
 Poszłam do jaskini.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz