Szłam sobie spokojnie z Rain'em gdy nagle zaintrygowała mnie dziura w ziemi. Spojrzałam i... hyc. Spadłam na dół... Przejście zniknęło mi z oczu i nie mogłam wyjść
-Rain!!!
-Wezwę pomoc-usłyszałam.
Nim tumany kurzy opadły byłam bardzo hm... zaniepokojona. A co jak tu ktoś jest?
-Chooodź tu Astrid-usłyszałam słodki głosik- Nieee bój się
Postanowiłam iść tym 'tunelem'.
-No chodź-mówiła.
Było coraz jaśniej , pod łapy spadały jakiejś kłody?
Czekaj , czekaj....
-Kim ty jesteś?-zapytałam.
Nic , cisza.
-Już blisko-mówiła.
Doszłam do końca a tam... Nie!!! Mój najgorszy wróg!
-Kelly odczep się-powiedziałam. - Sio!
-Jakie sio? jakie sio!!! - wrzeszczała.
Ten debilny terrier leżał przede mną. To ona odebrała mi rodzinę!Ruszyłam w stronę drogi którą szłam. Ona biegła za mną... Z całej siły postarałam się mocno kopnąć tunel by zaczął się burzyć.
-Za to wszystko zginiesz!-dodałam gdy ziemia zaczęła przygniatać Kelly.
W samą porę psy ze sfory zdążyły wykopać dziurę przez którą wyszłam! Wyszłam na szczęście cała i zdrowa.
-Nigdy nie zapomnę tego feralnego dnia , już nigdy nie wejdę w takie miejsce
I zaczął padać deszcz...
1. Jak reagujesz gdy zasypuje się tunel?
Trochę się niepokoję
2. Dlaczego tam wszedłeś?
Bo byłam ciekawa
3. Jakie pułapki spotykasz na drodze?
Swojego wroga , kłody i zasypujący się tunel
4. Jak znajdujesz wyjście?
Psy ze sfory je kopią i ja się wydostaję
5. Co postanawiasz po tym zdarzeniu?
Nie wchodzić w wyrwy
6. Jaka była pogoda gdy wracałeś do groty?
Najpierw słońce , potem deszcz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz