Byłem nowy w sforze. Każdego znam , niezbyt dobrze jednak. Oprócz Rain'a. Z nim nawiązałem wspaniałe kontakty. Więc co wieczór przychodziłem do niego.
-Znowu? -zapytał żartobliwe Rain.
Po chwilowej rozmowie o dniu dzisiejszym przeszedłem do rzeczy.
-Rain , a ty nie boisz się no wiesz... zagadać do suczki?
-Nie? Czemu?
-Bo ja... chciałbym zagadać do takiej jednej... ale wiesz....
-Jesteś nieśmiały? A któraż to suczka?
Po chwili namysłu powiedziałem , że to Astrid....
-To twoja siostra? -zapytałem.
-No tak , pogadać z nią?
W żadnym wypadku! Pokręciłem głową i zapytałem się co mógłbym zrobić aby nabyć pewności siebie.
-Jak chcesz to wcześnie rano , kiedy ona jeszcze śpi podrzucaj jej jakiejś kwiaty... np. róże czy tulipany -podpowiedział Rain.
-Chyba to jest dobry pomysł. -powiedziałem.
<Rain? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz