Samotnie podążałam na Łąkę Towarzyszy.
-Może kogoś tam spotkam -mówiłam do siebie
Po chwili zobaczyłam białą istotkę.
-Cześć -powiedziałam
Zorientowałam się , że to fenek. Był głodny i wychudzony.
-Jestem Veya. Nie rób mi krzywdy.
-Nie zamierzam , malutka! -zaśmiałam się. -Chcesz ze mną być?
Zapytała jak.
-No , jesteś moją towarzyszką. Kumasz?
-Mhm... Ty jesteś?
Astrid. Tak.
Wróciłyśmy razem do sfory.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz