środa, 19 listopada 2014

Od Astrid cd Rain'a

 -Ani mi się waż!- powiedziałam - Chcesz żeby stała się tragedia!?
 -Mi to już wisi-i miał zamiar odejść dalej.
 Co ja miałam zrobić! Jedyne wyjście - zabić. Czyli to co mi najlepiej wychodziło... Czy negocjować? Ught....
 Zawarczałam nieprzyjemnie. Dziewczyna na oko 3-4 letnia zaczęła płakać. Pokazałam swoje ostre kły. W tej chwili Rain chciał na mnie skoczyć , lecz ja szybko cofnęłam się i postanowiłam...
 -Jeżeli się coś jej stanie to...-zaczął Rain- To już nigdy mnie nie zobaczysz!
 W tej chwili to dziecko wzięło kij i... uderzyło mnie nim w głowę! Zaczęłam się cała gotować. Temu spotkaniu przyglądała się cała sfora. Kiedy poczułam krew która ściekała z mojej głowy pomyślałam >>Nie daruję!<< i podrapałam dziecko po ręce. A ona uciekła... Ares przybiegł opatrzeć moją ranę. A Rain patrzył się na mnie z nienawiścią.
                                                 *                  *               *
 Przyszłam do Rain'a.
 -Dalej jesteś zły?-zapytałam.
 Nic...
 -Co miałam zrobić!?
 Cisza
 -Gdybym cię puściła znienawidziła bym się...
 Głucha cisza...
 Ja na siebie nie byłam zła. Zrobiłam co mogłam.

 <Rain?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz