wtorek, 14 października 2014

Od Astrid cd. Rain'a

 -Jejku - powiedziałam- Dziękuję!
 Ares założył mi go za ucho. Potem przez resztę dnia nic nie mówił. Więc pod wieczór poszłam do niego.
 -Co robisz Ares?-zapytałam.
 -A czy to ważne? - powiedział.
 -Ważne - powiedziałam pewna siebie. - I to jak. Dziękuję Ci bardzo za tego kwiatka!
 Ares się położył i leżał.
 -O co chodzi? - zapytałam.
 -O nic , jestem po prostu nieszczęśliwie zakochany.
 -W kim!?-zapytałam no nie udając zawiedzionej.
 -W takiej jednej , białej i puszystej. Wiesz , fajna ona jest. Ale chyba mnie nie dostrzega...
 -Czemu?-zapytałam
 -Chodzi obok mnie obojętnym wzrokiem...Zresztą czy mogłabyś już iść? Nie żebym cię wyganiał ale jestem bardzo zmęczony...
 -Jasne - i odeszłam.
 Zbliżał się wieczór. Rain siedział i patrzył się w gwiazdy.
 -Coś się stało?-zapytałam.
 -Nie - powiedział jak wyrwany z transu- Jak tam Ares.
 -Się zakochał-powiedziałam- W jakiejś suczce.
 -Podejrzewasz kim jest owa suczka?
 -Nie - powiedziałam - A co?

 <Rain? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz