Był słoneczny, upalny dzień, wracałem do domu z nad jeziora, gdy nagl zobaczyłem norę z której wystawał psi pyszczek.
- Hej, zaczekaj - krzyknąłem, ale pyszczek już się schował
Nie wiedziałem co zrobić. Może ten pies potrzebuję mojej pomocy ? pomyślałem i wskoczyłem do nory.
Kiedy byłem już w środku zdałem sobie sprawę że to nie jest nora, tylko wielokomorowa grota.Nagle usłyszałem trzasko kiedy się odwróciłem okazało się że wejście do groty zawaliło się.
- No masz ! - krzyknąłem i odwróciłem się, w tej chwili zobaczyłem suczkę który próbowała uciec. Na dodatek ta suczka była tej samej rasy i maści co ja.
- Hej, zaczekaj- krzyknąłem ponownie, ale suczka zaczęła uciekać.
Goniłem suczkę, po jakiejś minucie znaleźliśmy się w jednej z komór groty. Ściany były oświetlone blaskiem ogniska. Zaraz, zaraz OGNISKA! Jak do jasnej ch****y znalazło się tu ognisko.
- Dobrze się spisałaś - usłyszałem głos za sobą.
Kiedy się odwróciłem zobaczyłem człowieka z grubym sznurem w ręce i zanim się obejrzałem ten sznur już ściskał moje gardło.
- Jak się nazywasz ? - zagadała suczka
- Co cię to. - Warknąłem na nią
- Trochę grzeczniej - powiedziała spokojnie swoim aksamitnym głosem
- Bo co ? - warknąłem
- Bo jak będziesz niegrzeczny to skończysz jak oni - powiedziała i pokazała na ognisko, na którym leżały dwie pieczenie przypominające budową i układem kostnym psy.
- Zapytam jeszcze raz. Jak się nazywasz ? - powiedziała
- Rain - odpowiedziałem wkurzony i dodałem - A ty ?
- Ja jestem Bewler, ale wszyscy mówią mi Ler - powiedziała aksamitnym głosem
- Jak się tu znalazłaś ? - zapytałem próbując złamać emocjonalnie Ler.
- Co cię to ? - warknęła ale popatrzyła na ludzi i zaczęła opowiadać swoją historię. - Urodziłam się w sforze w Nevadzie, gdy byłam małym szczeniakiem naszą sforę zaatakowała sąsiednia sfora, dużo psów zginęło, te które przeżyły postanowiły się przenieść, padło na Oklahome. Kiedy podróżowaliśmy, gdzieś w Amarillo zaatakował nas gang psów, dlatego że była nas nieliczna grupa wszyscy zaczęli uciekać, ja schowałam się pod koszem na śmieci i patrzyłam jak...
Ler zaczęła płakać
- Jak tamte psy mordują moich rodziców i innych członków sfory. Zostałam tylko ja i 2 szczeniaki Alf. Tamte szczeniaki gang złapał, a dlatego że były małe postanowili je zostawić przy życiu bo byli pewni że nie przeżyją. Błąkałam się kilka dni aż trafiłam na tych...
Pokazała na ludzi przy ognisku.
- Bandziorów. To oni mnie wychowali, kiedy napadliśmy na Bank uciekliśmy i schowaliśmy się tu.
- Ale jak oni tu weszli ? Nora jest za mała żeby weszli ? - zapytałem wiedząc że Ler powie mi że jest tu jakieś większe wyjście.
- Pokaże ci, jak chcesz ? Tylko to trochę zajmie zanim ci zaufają - powiedziała
- Co mam robić, żeby to stało się jak najszybciej ? - zapytałem
- Bądź miły dla mnie i dla nich, a jak będą wchodzić do groty to warcz zanim ich rozpoznasz, wtedy puszczą cię żebyś pilnował wejść.
Zrobiłem tak jak Ler mi kazała. Dwa dni później Ludzi puścili mnie, na początku udawałem miłego i grzecznego, ale jak tylko odeszli poszedłem do Ler.
- Dobra pokarz mi to wyjście - powiedziałem po czym zacząłem iść za suczką.
Kiedy wyszliśmy już z jaskini zauważyłem że jaskinia jest zaraz koło wejścia do Zakazanego Lasu
- Ler chodź ze mną, dołączysz do sfory. - prosiłem suczkę
- Nie mogę jeśli zobaczą że zniknęłam zaczną mnie szukać, a potem znajdą was. - powiedziała smutna
- Pomyślą że coś cie zagryzło - powiedziałem
- Nie, wiedzą że jestem zbyt cwana żeby dać się zagryźć - odpowiedziała
Po chwili usłyszeliśmy wołanie:
- Ler !
- Musze iść, uciekaj ! - zawołała za mną Ler, ale ja się nie ruszyłem stałem i patrzyłem na nią.
- Uciekaj! -zaczęła na mnie warczeć
- Jeszcze po ciebie wrócę - Krzyczałem odbiegając od niej.
Może i trochę ta przygoda była nie bezpieczna, ale wiedziałem że warto było i zawsze będę podejmował takie ryzyko.
Pytania :
1. Jak reagujesz gdy zasypuje się tunel? Wkurzam się
2. Dlaczego tam wszedłeś? Zobaczyłem psa
3. Jakie pułapki spotykasz na drodze? Bandytów
4. Jak znajdujesz wyjście? Ler mi je pokazuję
5. Co postanawiasz po tym zdarzeniu? Że jak jeszcze raz mnie coś takiego spotka to znowu zaryzykuję
6. Jaka była pogoda gdy wracałeś do groty? Słonecznie i Upalnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz