Szczerze bardzo go lubiłam.
Był smutny i wiem z jakiego powodu.
Podeszłam do niego i powiedziałam:
-Wiem jak to jest kogoś stracić.
-Miał na imię Avenger. Kochałam go tak bardzo.
-No ale został zagryziony przez inne psy gdy mnie nie było.
Przytuliłam się do niego.
-Nie musisz się przejmować.-Mówiłam.
-Zawszę będę Cię wspierać,nie jesteś sam bo ja wiem jak to jest.
<Wild?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz