-Tak. -Odpowiedziałam mu z uśmiechem.
-Ty jesteś Neptun tak? -Zapytałam psa.
-Tak. -Odpowiedział mi pies.
Był tej samej rasy co ja.
-Nie spodziewałam się gości o tej porze.
-Ale nawet dobrze że przyszedłeś. -Powiedziałam.
Później oprowadziłam go po naszych terenach.
Następnego dnia podbiegłam do niego i powiedziałam:
-Cześć
<Neptun?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz