piątek, 10 października 2014

Od Astrid cd. Rain'a

 To był cios. Cios w samo serce. Przypomniał mi się piękny cytat "Lepiej spłonąć od razu niż tlić się powoli". Nigdy nie czułam się tak źle. Tak źle , że chciałam uciec do Zakazanego Lasu. Ale byłam posłuszna i skierowałam się w nieznaną mi dróżkę. Za jakie winy!? Za jakie winy ja się pytam! Nic się dla mnie teraz nie liczy , nic! Wróciłam do domu i zobaczyłam jak Rain bawi się z Cristal. Stanął mi przed oczami straszy widok. Ich szczeniaki. Ich szczeniaki! Rain mnie zauważył i podbiegł do mnie.
 -Astrid zrozum! - zaczął - Serce nie sługa!
 Stanęłam i usiadłam patrząc mu w oczy z nienawiścią.
 -Dlaczego ją wolisz? - zapytałam - Bo co? Bo jest ładniejsza? Lepsza ? Słodsza? Przyznaj się!
 Gdy to powiedziałam wszystkie oczy skierowały się w naszą stronę. Każdy to widział. Każdy zobaczył tą gorycz i tą złość wylewającą się z każdym moim słowem.
 -Co? Boisz się? - zaczęłam - Gadaj!
 -Astrid...
 -Nie , nie Astrid. - powiedziałam oschle - Czekam na wyjaśnienia! Doczekam się?
 On odszedł. Odszedł jakby nigdy nic. Jakbym była powietrzem. On dla mnie kiedyś nim był. I nadal jest. On odszedł a ja zawyłam z bólu i żalu. Żalu do świata. Przyszła do mnie Kate.
 -Astrid- zaczęła. - Astrid to nie koniec świata! Był on , będzie inny!
 - Nie Kate. Nie będzie. Mnie już jutro nikt nie zobaczy. Nikt.
 -O czym ty mówisz Astrid!
 Ale ja odeszłam. Spojrzałam na całą resztę. Na Lunę , na Kate i na Rain'a. Spuściłam łepek i odeszłam. Wlokłam się przez całą długą noc. I nie zmrużyłam oka. Była północ. Piękna północ. W tym momencie...

 <Rain? Astrid ma psią depresię ;-; >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz